ADAM MICKIEWICZ W POEMACIE PAN TADEUSZ PISZE:
„W  Polszcze, domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
Nazywa się kawiarka”.

Skąd się wzięła kawa w Polsce ?

Niezaprzeczalną korzyścią dla Polski z Odsieczy Wiedeńskiej (1683r) jest import kawy. Jan III Sobieski sprowadził ją z Turcji do Polski. Na początku napój ten traktowano z rezerwą. Kawę przede wszystkim stosowano jako lek na żołądek
i niestrawność. Z czasem napój stał się bardziej popularny, szczególnie w wyższych sferach.

Odsyłam do Księgi II Zamek (wersy 493-510)
Kawę kupowano w ziarnach i wypalano. Mielono ją w specjalnie do tego przeznaczonym młynku i zaparzano w dzbanku.  Podawana była ze śmietaną. Każda kawiarka miała swój tajemny sposób parzenia kawy.

Kawa w PRL

Kawa z czasów PRL była bardziej modnym i ekskluzywnym napojem niż herbata. Piło się ją w domu, w kawiarniach, w restauracjach. W biurach dzień zaczynał się od kawy.  Kawa także, a może przede wszystkim, pełniła rolę dowodu wdzięczności, potocznie zwanym „wziątkiem”.

Wręczano paczkę kawy np. sprzedawcy za załatwienie towaru „spod lady”, panu doktorowi w dowód wdzięczności, pani pielęgniarce za umówienie wizyty bez kolejki, nauczycielom zamiast kwiatka itp. itd. Dobra kawa – ta z Peweksu* była wielce miłym i pożądanym prezentem.

Herbata w czasach PRL takiego statusu w PRL nie miała, ponieważ była dużo tańsza od kawy. Trzeba jeszcze dodać, że w PRL wybór kaw był bardzo ograniczony. Kupowana w sklepach państwowych była okropnej jakości i droga. Tę lepszą można było nabyć w Pewexie albo na bazarze, na ogół przeszmuglowaną z Węgier lub Austrii, albo kupioną od marynarzy.

Parzenie kawy w PRL

Bardzo popularnym sposobem parzenia była tzw. „kawa po turecku”, która nie miała nic wspólnego z zaparzaniem jej w Turcji. Trzy łyżeczki zmielonej kawy wsypywało się do szklanki, zalewało wrzątkiem i przykrywało spodeczkiem. Po 3-5 minutach gotowa była do picia. Jej charakterystycznym smakiem był kwas.

Kawa w kawiarniach PRL

W kawiarniach -w latach 60 – podawana  była kawa tylko klientom pełnoletnim. W tych czasach młodzież nie chodziła do kawiarni chyba, że pod opieką rodziców.  Hasło wychowawcze w PRL- dozwolone od 18 lat. Zespół „Czerwone Gitary” napisał popularną piosenkę o tej magicznej liczbie.

” Nie możemy iść dzisiaj do kina dozwolone od lat 18. Mówiąc chłopiec mój, moja dziewczyna dozwolone od lat 18”.
Wszyscy marzyliśmy o dowodzie osobistym, aby machnąć nim w kinie, w kawiarni lub sklepie monopolowym.

Jakość kawy w PRL

Kawę można było nabyć zmieloną lub ziarnistą. Tę lepszą załatwiało się spod lady za niewielką dopłatą.  Do zmielenia ziarnistej kawy używało się młynków elektrycznych albo ręcznych. Do dzisiejszego dnia posiadam młynek mojego dziadka z żeliwną żerdzią (chyba ma już 100 lat). Dziadek mawiał, że nie ma lepszej kawy jak zmielona w tym młynku.

Kawa rozpuszczalna w Polsce pojawiła się w 1969. Umieszczona była w małej puszcze pod nazwą Marago. Nie cieszyła się ona zbyt dużą popularnością, bo po prostu była bardzo niesmaczna. W Pewexie można było nabyć rozpuszczalną kawę Nescafe potocznie nazywaną neska z PRL. Do kawy rozpuszczalnej dodawało się tzw. suchą śmietankę.

Nie wiem jaki był jej skład, przypuszczam, że sproszkowane i słodzone mleko. Poczęstowanie rozpuszczalną kawą ze śmietanką -to był szyk. Zwolennicy kawy ziarnistej mogli cieszyć się pierwszymi ekspresami do kawy. W domach były na ogół ekspresy przelewowe, w kawiarniach pojawiły się ekspresy ciśnieniowe.

Kawa z czasów PRL wpisywana jako hasło do krzyżówki

Ciekawostka – na powyższe hasło najczęściej odpowiedź brzmi Marago albo Nescafe. Świadczy to o tym, jak mały był wybór kaw w socjalistycznej Polsce. I nie tylko kaw, wybór towarów był znikomy. Nie mówiło się idę kupić pralkę, lodówkę, czy sukienkę. Mówiło się idę załatwić pralkę, lodówkę lub np. sukienkę trzymając w jednej ręce paczkę kawy a w drugiej kopertę z właściwą sumą złotych polskich. Takie to były „piękne” czasy.

W ostatniej dekadzie PRL w latach 80 nie było nic, ani herbaty ani kawy. Kawiarnie świeciły pustkami.

*Pewex- sklep, gdzie za dolary lub bony dolarowe można było nabyć artykuły niedostępne w sklepach państwowych, a nawet w niewielkim sektorze prywatnym.  Pewex był synonimem luksusu.

 

0