Zaznacz stronę
Herbata to nie “siki świetej Weroniki”

Herbata to nie “siki świetej Weroniki”

Herbata to nie “siki świętej Weroniki” – tak mawiała moją mama do ojca, który z imbryczka nalewał do szklanek esencję, a później rozcieńczał ją dużą ilością gorącej wody. Tak się piło herbatę w poprzedniej epoce. Do imbryczka wsypywało się susz...
0
X