Herbateizm to połączenie dwóch słów: herba i teizm. Herba – ziele (kiedyś tak herbata była nazywana), teizm – wiara w boga. Czy chodzi o to, że herbacie nadano boskie właściwości?

Przeczytałam w książce „Księga herbaty” Kakuzo Okakury, że herbateizm to nie tylko umiejętność parzenia herbaty, ale i filozofia życia, a właściwie kult życia. Tak naprawdę zjawisko herbateizmu zaczęło się w Japonii w XV wieku. Do tego czasu herbata traktowana była, jako lek.

Kakuzo Okakura pisze bardzo ładnie o tym, czym jest herbateizm. To nie tylko ceremonia parzenia herbaty i podawania jej w przepięknych serwisach przeznaczonych wyłącznie do tego.

Pozwólcie, że zacytuję fragment książki: ” Herbateizm jest higieną, gdyż zmusza nas do czystości; ekonomią, bo uczy, że w prostocie, a nie w złożoności i przepychu, znaleźć można wygodę; moralną geometrią, ponieważ określa nasze poczucie proporcji w stosunku do wszechświata. Wyraża prawdziwego ducha demokracji Wschodu, czyniąc wszystkich swych wyznawców arystokratami smaku”.

Co w Japonii zostało z filozofii herbateizmu?

Sposób parzenia i  podawania w pięknych do tego przeznaczonych serwisach na pewno. I niekiedy ceremoniał picia herbaty.

Ale czy w tak zapracowanym kraju,
  • gdzie do niedawna umierało się z przepracowania,
  • gdzie  pracownik obawia się wykorzystać urlop z obawy, że ktoś inny zajmie jego miejsce,
  • gdzie, jak mówią statystyki,  znaczny procent 30- latków nie uprawiało seksu,
  • gdzie dorośli ludzie uczą się flirtowania i bliskości,
  • gdzie lalki zastępują kobietę, a producenci tychże zarabiają krocie,
  • gdzie otwierane są kawiarnie, w których można poprzytulać się do innej osoby

Rytuał picia herbaty w Anglii

Zastanawiam się, czy w Anglii, gdzie pije się bardzo dużo herbaty był- jest herbateizm. Myślę, że głównie rytuał parzenia herbaty,  a z filozofii życia, chyba tylko tea time i ploteczki w każdej klasie społecznej.

Rytuał Herba art

O określonej godzinie zaparzam w swoim porcelanowym  imbryku jedną z moich ulubionych herbat, albo robię mieszankę z herbat owocowych z połową łyżeczki czarnej herbaty. Gotowy napar przelewam do porcelanowej filiżanki albo kubka . Siadam wygodnie w fotelu i staram się  rozkoszować tym boskim naparem. Przeganiam wszystkie niepożądane myśli (pomaga w tym joga). Czy się udaje? Czasami tak czasami nie. Nazwałam swój rytuał Herba art.  

0
X

ZGARNIAJ RABATY. ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

Poinformujemy Cię, gdy tylko pojawią się dodatkowe rabaty od cen objętych promocją. WARTO korzystać, bo czas na dodatkowe promocje jest bardzo krótki.

Zapisz mnie. (Możesz zrezygnować w dowolnym momencie).