Zero waste, co to znaczy?

Zero waste to styl życia, który ma ochronić naszą planetę przed zanieczyszczeniem wszelkiego rodzaju odpadkami. Ziemia jest jednym wielkim śmietnikiem. Jeżeli nic z tym nie zrobimy to następne pokolenie będzie musiało chyba emigrować z naszej planety. Według definicji zero waste powinniśmy żyć mniej rozrzutnie, nie wyrzucać pochopnie odpadów, używać mniej plastiku. Strać się ponownie wykorzystywać np. opakowania.

Jak prowadzić kuchnię zero waste?

Poprosiłam o rozmowę Agnieszkę Nowacką, która stosuje w swojej kuchni zasadę zero waste. Jest ona specjalistką od racjonalnego gospodarowania, tak, aby niczego nie marnować.

Agnieszko, jak planować zakupy i jak racjonalnie gospodarować budżetem domowym?

W moim dorosłym życiu niestety zdarzało się, że marnowałam żywność, (nieprzemyślane zakupy). Jadłam to, czego jeść nie powinnam np. zbyt dużo słodyczy, paliłam papierosy ( na szczęście to już czas przeszły). Wiem, że dobrze zorganizowane i przemyślane sprawunki to więcej czasu dla mnie, mniejsze koszty utrzymania, dobre zdrowie i ochrona naszej planety.

Gdzie nabywasz produkty spożywcze?

Produkty nabywam na pobliskim targu lub w małych znanych mi z dobrej jakości sklepikach osiedlowych. Artykułów spożywczych nie kupuję w supermarketach, może ze względu na ich dużą odległość od mojego domu. Panuje opinia, że w pewnym wieku nie należy dźwigać ciężarów – jest to szkodliwe dla kręgosłupa. Moim zdaniem w żadnym wieku nie należy przeciążać kręgosłupa. Zakupy więc wożę moim małym samochodzikiem, czyli w plecaku na kółkach. Towar w myśl zasady zero waste pakuję do toreb lnianych wielokrotnego użytku. Moja ulubiona ma napis ”Panie Boże spraw, abym kupiła tylko to po co wyszłam” .  Główne sprawunki robię w piątki.
W pozostałe dni tygodnia w zależności od potrzeb, są to przede wszystkim owoce, niektóre warzywa i pieczywo. Kupuję tyle, aby niczego nie marnować. Od dawna posiadam specjalne szklane pojemniki, w których umieszczam posegregowane produkty. Bardzo ważne, aby zapachy się nie przenikały.

Jesteś świetnie zorganizowana.

Nieskromnie powiem, że tak. Mam przygotowaną listę produktów z podziałem na sprzedawców. To ważne, aby nabywać towary u sprawdzonych kupców.
Zdarzało mi się, być oszukiwaną np. data przydatności zerwała się z opakowania- niby niechcący. Próbowano mi również wetknąć stary, nieświeży produkt albo mieszankę starego z nowym, czyli na górze róże na dole nie fiołki a zepsute owoce.  Sprzedawca zapominał, że klienta można oszukać tylko raz, więcej nie wróci a na dodatek pośle taką opinie w eter, że …..

Przynosisz do domu świeży towar, czy zdarza Ci się go marnować?

Przede wszystkim świeży i co jest bardzo ważne we właściwych ilościach. Czyli, jak widzisz tu też stosuje zero waste.
 W piątki obieram włoszczyznę i pozostałe jarzyny, porcjuję je, a następnie zamrażam. Dzielę kurczaka lub indyka (oczywiście z chowu zagrodowego), inne mięsa rzadziej kupuję. Gotuję zupy na kilka dni i je wekuję. Mięso na sznycle lub pulpety obrabiam i mrożę.  Świeżą natkę i koperek myję, po wysuszeniu drobno kroję i zamrażam w małych pudełkach szklanych. W ten oto sposób mam zawsze natkę, koperek i warzywa. Ogórki i kapustę kiszoną przechowuję w lodówce w szklanych naczyniach. Jajek długo nie trzymam, bo tracą na świeżości a ja je uwielbiam- szczególnie gotowane na miękko.  Pieczywo preferuję świeże nie mniej mam kilka zamrożonych kromek chleba lub drożdżowego ciasta.

A co z owocami, czy też je zamrażasz?

Owoce nabywam tak, aby każdego dnia zjeść świeżą porcję. Samodzielnie robię soki i przeciery pomidorowe oraz konfitury. Tak jak mówiłam zaglądam na bazarki i tam wspieram starszych ludzi, którzy sprzedają własne produkty – głownie z działek.  W ten sposób dorabiają do emerytury. W lecie pije koktajle ze świeżych owoców w zimie zaś z mrożonych. I jeszcze chciałabym zwrócić na coś uwagę, bardzo dokładnie myję owoce szczególnie te importowane np. banany, pomarańcze czy cytryny. Reasumując: potwierdzam, że  w moim domu się nic ni marnuje.

Dziękuję za rozmowę i wskazówki, które myślę, że warto wykorzystać

Herbata zero waste

Po pierwsze kupuj herbatę sypaną.
Do czajnika nalewaj tyle wody, aby ją całą zużyć. Przypominam, że wodę do herbaty gotujemy tylko raz.

Jeżeli parzysz herbatę w temperaturze 70-80 st. i chcesz zaparzać w wodzie przegotowanej, otwórz czajnik na 10 minut aż woda przestygnie.

Pij herbatę w filiżankach i kubkach, ale nigdy jednorazowych.

Fusów z herbaty nie wyrzucaj do zlewozmywaka, możesz mieć problemy z hydrauliką, natomiast świetnie sprawdzają się jako nawóz.

Reasumując ; żyj według zasady zero waste. Jak najmniej odpadów, plastiku, na zakupy zabieraj wózek na kółkach a nie samochód oraz torby z naturalnych tkanin.

0