fbpx

Herbata idealna Na Wzmocnienie organizmu


Listopad w moim mniemaniu jest najbardziej przygnębiającym miesiącem i chyba większość rodaków tak uważa. Krótkie dni, słota, zgniłe powietrze (jak mawiała moja mama), i jak mówią statystyki powszechne depresje.
W miesiącu tym jest najwięcej zachorowań na grypę, przeziębienia i ten koszmarny Covid, który nas niestety nie opuszcza. Bardzo ważne, aby w tym okresie wzmocnić organizm i tu duże wsparcie daje nam herbata.

Co sprzyja odporności?

Najbardziej dbają o nasza odporność produkty fermentowane w tym herbata Pu-erh (jedyna fermentowana herbata). Niekiedy można spotkać się ze stwierdzeniem, że ona odchudza, niestety nie odchudza, ale wspomaga metabolizm. Żeby schudnąć do herbaty Pu-erh dodaj dietę i ruch – sukces murowany.

Przypominam, że wszystkie herbaty maja bardzo dużo przeciwutleniaczy, które zapobiegają stresowi oksydacyjnemu, czyli usuwają nadmiar wolnych rodników. Ich nadmiar jest przyczyną wielu chorób i powoduje przyspieszone starzenie się organizmu.

Do herbat możesz dodać różne ingrediencje takie jak: goździki, imbir, cynamon, cytrynę, miód oraz alkohol, oczywiści w umiarkowanych ilościach i nie dla dzieci.

Proponowane herbaty na listopadowe dni


Herbaty owocowe

Jak sama nazwa wskazuje herbaty owocowe mają w swoim składzie owoce a więc multum polifenoli. Taką herbatę możesz pić bez żadnych dodatków, albo dolać do niej kieliszek esencji czarnej herbaty. Przełamie smak.
Na koniec opcjonalnie, po ostygnięciu naparu (mniej niż 40 st. Celsjusza) dosłodź miodem.


Herbaty czarne

Nie ma przeszkód aby do herbat czarnych dodać imbir lub syrop imbirowy, goździki, cynamon, sok z pigwy lub cytryny i alkohol w bardzo umiarkowanych ilościach np. whisky, rum lub kieliszek wódki. Przypominam, że herbaty z alkoholem przeznaczone są dla osób dorosłych. Spróbuj zrobić nalewkę z czarnej herbaty , później dodawaj ją do naparu.


Herbaty zielone

W tym okresie najlepsze są z dodatkami np. sencha imbirowo – jabłkowa, sencha, herbata zielona gunpowder. Do tych naparów możesz dodać syrop imbirowy.


Herbaty rooibos

Herbaty rooibos są idealne na jesienne dni. Zawierają bardzo dużo antyoksydantów i nie zawierają kofeiny co jest bardzo ważne w przypadku dzieci. Zawsze możesz dosłodzić ja miodem albo dodać syrop.


Przepis na syrop imbirowy

Poniższy przepis otrzymałam od jednej z klientek

50 dkg imbiru,
2,5 szklanki wody
1 szklanka cukru, (możesz zamienić na ciemny lub z brzozy)
4- 6 goździków
½ cytryny
2-3 łyżki miodu
Obierz imbir i zetrzyj go na tarce, zalej wodą, dodaj pozostałe ingrediencje. Gotuj przez ½ godziny,
Następnie przecedź i dodaj do syropu przestudzonego 3 łyżki miodu (miód traci swoje właściwości w temperaturze powyżej 40 st. Celcjusza), Taki syrop możesz dodawać do każdej herbaty.

Dywagacje przy herbatce

Listopad to też czas na książkę (mniej zajęć pozadomowych). Biorę więc swoją ulubioną czarną herbatę z dodatkiem rumu … Ostatnio przeczytałam książkę „Niemoralna Kalina„ napisaną przez Ulę Ryciak. W audiobooku książkę czyta Adrianna Biedrzyńska. Lektorka przydaje jej dodatkową wartość.

Kobiety z PRL

Kalina Jędrusik była kolorowym ptakiem w szarej PRL-owskiej rzeczywistości. W owym czasie (koniec lat 50 i początek 60 ubiegłego wieku) kobiety ubrane były w uniformy, czyli te same fasony sukienek w mdłych kolorach, ( spodnie tylko na wycieczkach), takie same bure płaszcze, buty wygodne z MHD i chustki na głowie.

I pędziły. Pędziły rano do zakładów pracy (fabryki, sklepy, biura). Po pracy do domu gotować obiad, pilnować dzieci, aby odrobiły lekcję. Wieczorem przyszykować kolację, a na końcu dnia zrobić ręczną przepierkę, niekiedy w pralce Frania. I skonane szły spać, aby od rana wejść w kierat dnia codziennego.

Ktoś może zapytać, a co z mężami, którzy na ogół przed ślubem byli zakochani? Różnie to bywało, jedni panowie z gazetą na tapczanie czekali na obsługę, inni stali z kumplami pod budką z piwem i narzekali na żony, dzieci, pracę, a jeszcze inni- zaznaczam, że w znikomych ilościach- pomagali żonom.


Pokutowało przekonanie, że to kobieta jest odpowiedzialna za ognisko domowe, czyli należało do niej gotowanie, sprzątanie, pranie, dbanie o dzieci i dodatkowo praca zarobkowa.
A mężczyzna ? a mężczyzna był.

Kobiety PRL nie lubiły Kaliny Jędrusik

Trudno dziwić się tym kobietom, że nie lubiły (delikatnie powiedziawszy) Kaliny Jędrusik. Przecież ona była, jakby nie swoja, z innej planety. Nie tylko piękna, ale i pełna seksapilu, a przecież seksapil to zło, które odciąga mężów od zapracowanych żon. Do tego zgrabna, z dużym biustem, którym epatowała , talią osy i kształtnymi biodrami ( wymiar równy biustowi). Miała zawsze pięknie podkreślone oko, zresztą wielkie oko i ten piękny zmysłowy głos. Ten czas to koniec lat 50 i początek 60 w erze “Kabaretu Starszych Panów”
W tymże kabarecie śpiewała:

Bo we mnie jest seks
Co pali i niszczy
Dziesiątki już serc
Wypalił do zgliszczy
Kogo zmysłów pożogą ogarnie, już ten
Nie zazna już ten, co spokój i sen

Władza PRL nie lubiła Kaliny Jędrusik


Kalinę Jędrusik nie tolerował wódz PRL towarzysz Władysław Gomółka. Osoba niezwykle ponura, siermiężna, narzucająca społeczeństwu przaśny styl życia i mająca krew na rękach (grudzień 1970 r).

Przytoczę anegdotę: któryś z prominentów zapytał towarzysza Wiesława dlaczego nie importujemy cytryn?, ano dlatego, że kapusta kiszona ma więcej witaminy C odpowiedział. Jest to prawda, ale jak dodać kapustę do herbaty – ripostował rzeczony prominent.
W szczątkowych ilościach importowano cytrusy.


Książka nie jest zwykłym życiorysem takim, jak od czasu do czasu się czyta, a wiec urodziła się, chodziła do takiej i takiej szkoły wyszła za mąż zradzała lub nie zdradzała itp., itd. Autorka wnikliwie analizuje dzieciństwo i młodość bohaterów oraz ich dorosłe życie na tle zaściankowej Polski Ludowej. Książkę czyta się /słucha jednym tchem. Polecam. Doskonała pozycja i fantastyczna lektorka.

0
Share via
Copy link